Pierwsze punkty Crusaders

26 kwietnia 2015

W rozegranym w niedzielę 26 kwietnia meczu czwartej kolejki PLFA I drużyna Crusaders Warszawa wygrała na wyjeździe z Wilkami łódzkimi 30:8. 

Dzisiejsze spotkanie było drugim pojedynkiem tych drużyn. Pierwsze miało miejsce dwa lata temu również w Pabianicach. Wtedy górą były Wilki Łódzkie.

Byliśmy znakomicie przygotowani do tego meczu. Nasi trenerzy rozłożyli taktykę przeciwnika na czynniki, pierwsze dzięki czemu obie nasze formacje spisywały się bardzo dobrze.
Marcin Miszczak, prezes Crusaders Warszawa

Niedzielny mecz od początku nie układał się po myśli gospodarzy. Po dobrej grze defensywy drużyny z warszawy Wilki szybko były zmuszone do odkopnięcia piłki. Przeciwnicy błyskawicznie przejęli kontrolę na boisku i skutecznie gubili obronę rywali. Kopnięcie z pola na trzy punkty zamienił Kamil Pilich.

Pod koniec pierwszej kwarty błąd Wilków skutecznie wykorzystał Hubert Deptuła. Po za wysokim snapie piłka nie trafiła do rąk łódzkiego rozgrywającego i przejął ją obrońca Crusaders. Po 50-jardowje akcji powrotnej Hubert Deptuła znalazł się w polu punktowym rywali. 

Od tego momentu na boisku widać było zdecydowaną przewagę drużyny gości. Mieszanka gry biegowej i podaniowej zgubiła łódzkich defensorów, którzy stopniowo oddawali pola ofensywie rywali. Duet rozgrywającego Saschy Gaveau oraz skrzydłowego Frederika Hermanna skrzętnie wykorzystywał okazje.  Ta dwójka przed końcem pierwszej połowy zdobyła jeszcze jedno przyłożenie dla warszawiaków po 10-jardowej akcji.  

Przed przerwą gospodarzą udało się zdobyć pierwsze i jak się okazało ostatnie punkty w tym meczu. Po świetnym przechwycie piłki przez Remigiusza Szmiela Wilki rozpoczęły bardzo blisko pola punktowego rywali. Rozgrywający łodzian po 1-jardowej akcji biegowej zdobył przyłożenie. Ten sam zawodnik skutecznie podwyższył za 2 punkty. Przed przerwą goście zdołali odpowiedzieć jeszcze jednym przyłożeniem i po pierwszej połowie prowadzili 23:8. 

W drugiej części spotkania Wilki przebudziły się w defensywie. Jednak formacja ataku nadal nie mogła znaleźć skutecznej recepty na obronę przeciwnika i przedostatnia kwarta nie przyniosła zmian w wyniku. Dopiero w czwartej kwarcie w polu punktowym zameldował się Maciej Ryszczuk zdobywając kolejne sześć  punktów dla przyjezdnych. Wilki Łódzkie w końcówce próbowały jeszcze swoich sił, ale nie zdołały już odpowiedzieć rywalowi żadną akcją punktową. Spotkanie zakończyło się wynikiem 30:8 na korzyść pierwszoligowego beniaminka ze stolicy. 

- Byliśmy znakomicie przygotowani do tego meczu. Nasi trenerzy rozłożyli taktykę przeciwnika na czynniki, pierwsze dzięki czemu obie nasze formacje spisywały się bardzo dobrze. Sprawdziły się nasze nowe nabytki:  Sascha Gaveau oraz Federik Hermann. Zawodnicy ci stworzyli zgrany duet. Świetnie zaprezentowała się także nasza defensywa, która nie tylko straciła jedynie 8 punktów, ale również sama zdobyła jeden touchdown - skomentował Marcin Miszczak, prezes Crusaders Warszawa. 

- Trzeba przyznać, że Crusaders rozegrali bardzo dobre spotkanie. Popełniliśmy bardzo dużo małych błędów które przełożyły się na końcowy wynik. Dodatkowo borykamy się z kilkoma kontuzjami i część z naszych zawodników musiała grać w obu formacjach. Za trzy tygodnie gramy mecz rewanżowy w warszawie. Do tego czasu postaramy się wyleczyć wszystkie kontuzje. Na pewno będziemy lepiej przygotowani niż dzisiaj - powiedział Jakub Ciesielski, trener Wilków Łódzkich. 

W szeregach gości prym wiódł wspomniany duet  Gaveau i Hermann. Wiele celnych podań poskutkowało pokaźnymi zdobyczami jardowymi i dwoma przyłożeniami. 

Wśród gospodarzy najlepiej spisywali się linebackerzy Jarosław Kalita oraz Maciej Karaś, którzy wiele razy zatrzymywali biegi rywala. Na wyróżnienie zasłużył również autor przechwytu Remigiusz Szmiel. 

Następny mecz Crusaders odbędzie się  9 maja. Wtedy na wyjeździe warszawianie zagrają z Angels Toruń. Wilki natomiast dopiero 16 maja rozegrają mecz rewanżowy w Warszawie z drużyną Crusaders.


Wilki Łódzkie - Crusaders Warszawa 8:30 (0:10, 8:13, 0:0, 0:7) 

I kwarta
0:3 25-jardowe kopnięcie z pola Kamila Pilicha
0:10 przyłożenie Huberta Deptuły po 50-jardowej akcji powrotnej po odzyskaniu piłki zgubionej przez Wilki (podwyższenie za jeden punkt Kamil Pilich) 

II kwarta
0:17 przyłożenie Frederika Hermanna po 10-jardowej akcji po podaniu Sasch’y Gaveau
8:17 przyłożenie Damiana Waszczyka po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Damian Waszczyk)
8:23 przyłożenie Frederika Hermanna po 10-jardowej akcji po podaniu Sasch’y Gaveau 

IV kwarta
7:30 przyłożenie Macieja Ryszczuka po 5-jardowej akcji po podaniu Piotra Matyjaska (podwyższenie za jeden punkt Kamil Pilich)
 

Mecz obejrzało 300 widzów. 

MVP meczu: Michał Boruciński (Crusaders Warszawa)

Filip Pira
pira.filip@gmail.com
Biuro Prasowe PLFA